Przypadek czy odpowiedzialność i przewidywanie?

Jak daleko chcesz sięgnąć w dół króliczej nory?

Dzisiaj to pytanie ma ważne odniesienie do odpowiedzialności, bo przedsiębiorca, z natury swojego powołania, to istota odpowiedzialna. Jednak na próżno szukać dwóch takich samych przedsiębiorców pod kątem odpowiedzialności.

Jedni myślą o JA/SOBIE i ta perspektywa króluje w ich świecie. Inni patrzą również z perspektywy MY i dokonują wielkich rzeczy ze swoimi zespołami. Następna grupa patrzy w kategoriach INNI i ich wpływ rozszerza się znacząco. Jest też kolejna patrząca z perspektywy ŚWIATA, to wizjonerzy, którzy zmieniają to JAK, a niebawem GDZIE żyjemy.

Aby nie było zbyt górnolotnie, ta odpowiedzialność to nasze myślenie o rzeczach, sekunda po sekundzie w sposób często nieświadomy i zautomatyzowany. Zrzucając winę na 4 obszary, które opisałem, oddajemy odpowiedzialność i pozbawiamy się wpływu, który dla przedsiębiorcy jest kluczowy.

Na przykład, jeśli zleciłeś pracownikami zadanie X, a on go nie wykonał, to oczywiście możesz się na mi wyżyć i obarczyć go odpowiedzialnością, co po części będzie prawdziwe.

Możesz również spojrzeć na cały proces delegowania zarówno od strony werbalnej i niewerbalnej, dostrzegając jak wiele zaniedbać, niedopowiedzeń, nieścisłości mogłeś stworzyć w swoim komunikacie.

Czy to oznacza, że mamy zawsze brać winę na siebie? Nie

Oznacza to, że im więcej odpowiedzialności masz, tym większy masz wpływ. Zrzucając winę w 100% na pracownika, pozbawiasz się wpływu. Biorąc ją całkowicie na siebie, niczego go nie uczysz. Znajdując złoty środek – współodpowiedzialność, zachowujemy i wpływ i kształtujemy partnera, który również staje się odpowiedzialny.

A taki partner w naszym biznesie, to nieoceniony skarb.


Nie ma poleceń ten, co o nie nie prosi. Dlatego jeśli to Daily ma dla Ciebie sens – daj gwiazdkę, udostępnij na FB lub wyślij link znajomemu poprzez SMS-a. Może on również z niego skorzysta. Dzięki, niech twoi klienci również polecają Twoje usługi