Ryba psuje się od głowy

 

Nie wiem, jak to jest z rybami, ale wiem, jak to jest w biznesie. Organizacja psuje się od głowy Lidera.

Głowę lidera stanowią jego myśli, słowa, które zamieniają się w zachowania, a później w nawyki kopiowane przez jego podwładnych.

No i teraz zaczyna się zabawa – jakie masz myśli, Liderze organizacji?

Myśli o produktywności, sprzedaży, marketingu, emocjach, skuteczności, etyce biznesowej, ludziach, klientach, odpoczynku, rodzinie, zdradzie, szacunku.

Prosty przykład – szef uznający, że on sam wie najlepiej, nie będzie zatrudniał mądrych, kwestionujących pracowników lub będzie ich zwalniał. Po prostu taki świat tworzą jego myśli – nikt nie zrobi tego lepiej niż ja, ludzie są beznadziejni, nikomu nie można zaufać.
Nie zdając sobie sprawy, sam tworzy środowisko do spełniania się jego myśli.

Kosztem biznesowym jest jakość, skala jego przedsiębiorstwa, które nigdy nie urośnie ponad miarę umysłu właściciela.

Rada? Rozwój, kwestionowanie, praca nad własnym umysłem, emocjami – to tak bardzo zaniedbywane kwestie w świecie biznesu.
Tak, wiem, teraz warto by było napisać coś mądrego i kontynuować wątek, ale to nie idea mojego daily. Chcę Cię szturchnąć, pobudzić, zdenerwować, zainspirować, a reszta pracy należy do Ciebie – good luck!


Nie ma poleceń ten, co o nie nie prosi. Dlatego jeśli to Daily ma dla Ciebie sens – daj gwiazdkę, udostępnij na FB lub wyślij link znajomemu poprzez SMS-a. Może on również z niego skorzysta. Dzięki, niech twoi klienci również polecają Twoje usługi.